Jakiś czas temu dostałam na facebooku wiadomość od osoby zainteresowanej postcrossingiem. Trochę się zdziwiłam, bo okazało się że pani, która do mnie napisała, pracuje w radiu i chciałaby zaprosić mnie do udziału w swojej audycji. Przyjęłam propozycję i w taki oto sposób we wtorek, o nieludzko wczesnej godzinie 6 rano, w porannym programie lokalnym radia Eska/Wawa, można było usłyszeć mnie i jeszcze jedną postcrosserkę, Adę, którą przy okazji serdecznie pozdrawiam :)
Ada miała ze sobą album z pocztówkami (z tego co pamiętam, miała ich około stu), a ja wzięłam kolekcję herbatek, które dostałam. Sama audycja nie była długa, ale z pewnością zaliczam to jako mile spędzony czas :)
Ostatnio nie dostaję zbyt wiele poczty, bo większość moich penpalek dopiero co dostała moje listy i jeszcze nie odpisała. Staram się wysyłać swoje listy zbiorczo - z ciekawości, ile zajmie im dotarcie do różnych krajów, ale również dlatego, że wysyłam je dzięki usłudze NapiszKartke.pl, płacąc prawie połowę mniej niż przy wysyłce poprzez Pocztę Polską.
W końcu pojawiły się w skrzynce dwa listy - obydwa od osób, z którymi jeszcze nie korespondowałam. Jeden od Emily z USA, drugi od Katelyn z Australii. Komiczne jest to, że list z Australii dotarł do mnie szybciej, niż nie raz szły do mnie listy z Polski...
![]() |
zdjęcie, niestety, rozmyte - mój aparat jest uszkodzony i bardzo ciężko zrobić coś wyraźniej... |
Udało mi się też znaleźć kopertęod Linnei ze Szwecji, która bardzo mi się podobała. Mimo tego, że była to zwykła, biała koperta, miała ciekawy ozdobnik i dość intrygujący znaczek.
Z kolei ja w tym miesiącu wysyłałam dużo i moje fundusze nieco ucierpiały. Mimo to, nie jest mi ani trochę przykro, bo cenię sobie swoje hobby :) Wysłałam kilka swapów (słodyczowo-gadżetowy, włóczkowy, handmade'owy...) a w kolejce do napisania i wysłania mam kilka listów, w tym do Izraela, Rosji i Australii.
Jak wygląda pocztowy maj u was? Staram się przeglądać blogi w miarę regularnie, ale czasem coś mi umyka :)