Pod koniec marca byłam przekonana, że w najbliższych dniach nic więcej do mnie nie przyjdzie... I tak było - dopiero przedwczoraj przyszło kilka pocztówek, a wczoraj... niespodzianka od penpalki z Japonii i kartka z Tajwanu.
Nie tak dawno przyszła również moja wygrana z Facebookowej loterii - paczuszka z niespodziankami z RPA!
Poza znaczkiem i monetami nadawczyni listu Nathalie dodała również miniaturową flagę RPA i ciekawe słodycze - coś w rodzaju pianki w czekoladzie w kształcie wielkanocnego jajka (oczywiście dotarło zupełnie płaskie), cukrowego lizaka i kilka gum balonowych :) Była też saszetka syropu multiwitaminowego - nigdy wcześniej takiego nie widziałam.
Przyszło też kilka pocztówek:
Irlandia Północna. Miejsca, w których kręcono serial "Gra o Tron". Nie oglądałam, ale jestem fanką serii książkowej. Winter is coming!
Kartka prosto z wyspy Borneo, na której leży Malezja. Szła do mnie baaardzo długo, spodziewałam się, że w ogóle nie dotrze, a tu niespodzianka!
Przepiękna kartka z rosyjskim kotkiem, z ustawionej wymiany.
A teraz moja niespodzianka, od siedemnastoletniej Anri z Japonii. Zdarzyło nam się rozmawiać o nauce jezyków obcych i wspomniałam, że uczyłam się kiedyś japońskiego, ale nie potrafiłam opanować kaligrafii. Anri postanowiła więc zrobić mi niespodziankę - wysłała mi podręczniki i pachnące pisaki!
Pisaki są niesamowite - każdy ma inny zapach (wiśnia, truskawka, guma balonowa i jagody) a na dodatek na każdym jest... miś! Aż szkoda będzie mi nimi pisać :)
Póki co to wszystko - ja sama w przyszłym tygodniu wysyłam paczkę na Sri Lankę i do Tajlandii.
A jak u was? Wysyłacie tylko kartki, czy paczki również?
Miłego postcrossowania!
